Piaski polskiej Sahary

  • Kategoria: Jura
  • Opublikowano: sobota, 21, marzec 2015 12:08
  • eR.

Pustynia Błędowska to kolejne miejsce które mimo swojej stosunkowo niewielkiej odległości od Krakowa nigdy nie było celem mojej wycieczki. Musiałem to zmienić, tym bardziej że słyszałem o stopniowym zarastaniu tego obszaru, które mogło spowodować całkowitą zmianę charakteru jego ekosystemu. Okazało się jednak, że moja wizyta pod Olkuszem zgrała się czasowo z pracami związanymi z przywróceniem pustyni pierwotnego charakteru.
Pustynia Błędowska - największy w Polsce obszar lotnych piasków pochodzenia lodowcowego, którego geologiczny początek sięga przełomu trzeciorzędu i czwartorzędu (2,3 mln. lat temu). Ten unikatowy w skali europejskiej ekosystem piasków wydmowych z interesującymi formami geomorfologicznymi typowymi dla krajobrazu pustynnego, licznymi rzadkimi i chronionymi gatunkami flory i fauny oraz zbiorowiskami muraw napiaskowych nazywany jest „Polską Saharą". Pustynny charakter obszar ten zawdzięcza intensywnemu wyrębowi lasów prowadzonemu XIII i XIV wieku na potrzeby zlokalizowanych w okolicach Olkusza hut srebra i ołowiu. Erozja wietrzna działająca na odsłoniętym terenie zrębowym doprowadziła do utworzenia ogromnego obszaru piaszczystego. W latach 60-tych i 70-tych sztucznie wprowadzono wierzbę ostrolistną, po czym nastąpiła sukcesja wtórna okolicznych drzew (sosny i brzozy). Na części obszaru sosna zwyczajna była również sadzona. Spowodowało to znaczne zmniejszenie powierzchni odkrytych piasków. Flora Pustyni Błędowskiej liczy ponad 350 gatunków roślin naczyniowych. Na terenach piaszczystych stwierdzono 162 gatunki roślin, około 40 z nich to psammofity lub kserofity, które są ściśle związane z ekosystemami napiaskowymi. Na tym obszarze stwierdzono występowanie 19 gatunków roślin naczyniowych objętych ochroną prawną. Obszar piaszczysty porastają murawy szczotlichowe i strzęplicowe.
W Kluczach skręcam za fabryką Kimberly Clark na niebieski szlak rowerowy i zostawiam auto przed metalowym mostkiem na Białej Przemszy. Droga obchodzi sztuczne stawy i zagłębia się w rozgrzany wczesnowiosennym słońcem las. Po kilkudziesięciu krokach zatrzymuję się przy cmentarzu wojennym z okresu I wojny światowej.
Obiekt miał charakter przyszpitalny, lazaret polowy mieścił się w budynkach pobliskiego tartaku. Grzebano tutaj żołnierzy zmarłych z ran, odniesionych w boju na nieodległej linii frontu. Spoczywały tu szczątki 99 poległych - 79 Austriaków i 20 Rosjan. W mogiłach pojedynczych złożono 37 Austriaków i 2 Rosjan, a pozostałych żołnierzy pochowano w dwóch osobnych grobach masowych (w jednej 42 Austriaków, a w drugiej 18 Rosjan). Określenia przynależności państwowej należy traktować umownie, ponieważ obie armie były wielonarodowe.
Po kilkudziesięciu minutach marszu skręcam zgodnie z niebieskimi znakami w lewo i wąską, asfaltową drogą docieram w okolice wzgórza Dąbrówka. Niestety o dokładnym oglądnięciu znajdujących się tutaj bunkrów mogę zapomnieć. Przy ogrodzeniu stoi wojskowa ciężarówka, a kilkudziesięciu żołnierzy wojsk powietrzno-desantowych z Krakowa przygotowuje się do ćwiczeń.
Robię kilka zdjęć i ruszam w kierunku zabudowań Chechła z zamiarem odnalezienia czerwonego szlaku do Błędowa. Na niebie pojawia się wojskowa CASA, która wykonując spektakularne ewolucje kilkukrotnie nadlatuje nad pustynne piaski.
Teren pustyni zarówno podczas I jak i II wojny światowej wykorzystywany był jako poligon wojskowy. Podczas I wojny światowej ćwiczył tu batalion uzupełniający piechoty legionowej z Częstochowy. Stacjonując w Chechle od 11 do 15 listopada 1914 roku przez 3 dni ćwiczył ostre strzelania. Były to jedyne ćwiczenia batalionu przed bitwą pod Krzywopłotami. W okresie międzywojennym pustynię wykorzystywała do ćwiczeń piechota i artyleria armii Kraków oraz lotnicy z II pułku lotniczego z Krakowa. Niemcy w czasie II wojny światowej przekształcili całą pustynię w doświadczalny poligon lotniczy bazy Udetfeld pod Siewierzem. Luftwaffe testowała tu różne rodzaje broni m.i. pociski latające V1, pociski rakietowe WGR, bomby kasetowe, itp. Także po wyzwoleniu wojsko eksploatowało pustynię już od 1946 roku, najpierw piechota, a po wywłaszczeniu w 1948 również lotnictwo myśliwskie. W tym okresie powstało stanowisko dowodzenia na Czubatce i schron nad Białą Przemszą. Jeszcze do dziś przemierzając piaski pustyni można natknąć się na różne pozostałości po wojnie.
W Chechle odnajduję interesujący mnie szlak i opuszczam miejscowość kierując się na południowy-zachód. Tutaj też pojawiają się pierwsze efekty programu rekultywacji obszaru Pustyni Błędowskiej. Celem tego działania jest osiągnięcie właściwego stanu ochrony największego w Polsce kompleksu wydm śródlądowych z murawami napiaskowymi oraz ciepłolubnych, śródlądowych muraw napiaskowych. W jego ramach oczyszcza się teren prac renaturyzacyjnych z niewybuchów i niewypałów, będących pozostałościami po działaniach militarnych prowadzonych w XIX i XX wieku. Wykonywana jest także inwentaryzacja przyrodnicza wraz z monitoringiem przyrodniczym. Najważniejszym zadaniem projektu jest wdrożenie metody ochrony aktywnej siedlisk napiaskowych polegającej na usunięciu wyznaczonych gatunków drzew i krzewów (sosny zwyczajnej, brzozy brodawkowatej, topoli osiki oraz wierzby ostrolistnej) z terenu Pustyni Błędowskiej, który podlegał sukcesji wtórnej przez ostatnich kilkadziesiąt lat.
Planowane jest utworzenie dwóch ścieżek edukacyjnych wraz ze stanowiskami demonstracyjnymi. W Urzędzie Gminy Klucze powstało Pustynne Centrum informacji (strona internetowa: www.pustynia-bledowska.eu), które wyposażone zostanie w ekspozycję przedstawiającą historię i walory przyrodnicze Pustyni Błędowskiej oraz zagadnienia dotyczące realizacji projektu LIFE09 NAT/PL/000259.
Tyle teorii, a w praktyce przedsięwzięcie to wygląda następująco: wysadzane są skupiska leśne, powalone drzewa są usuwane, po czym na tak przygotowany teren wjeżdża ciężki sprzęt wyrównując wydmy. Dalsze ukształtowanie pustyni pozostawia się działaniu sił przyrody.
Za namową jednego z okolicznych mieszkańców opuszczam czerwone znaki i wyraźną drogą kieruję się na południe w stronę koryta Białej Przemszy. Gdy docieram do rzeki przeprawa na drugą stronę staje pod znakiem zapytania. Dwa ułożone obok siebie, brzozowe pnie stanowią niestabilną kładkę nad dość głębokim nurtem. Nie mając innej alternatywy ostrożnie przedostaję się na drugi brzeg i w taki oto sposób jestem w południowej części Pustyni Błędowskiej.
Biała Przemsza - zaczyna swój bieg w centralnej części jury Krakowsko -Częstochowskiej na Wyżynie Olkuskiej od źródeł wypływających z torfowiska na wysokości 376 m n.p.m., na południowy zachód od Wolbromia. Następnie, jako ciek o nazwie Centara płynie na południowy zachód wzdłuż linii kolejowej Olkusz - Wolbrom w płaskodennej dolinie głębokiej na 8 - 12 m i szerokiej na 200 - 300 m, głównie przez obszary leśne. Pierwotne źródła Białej Przemszy zlokalizowane były w pobliżu wsi Sucha, od wielu lat są pozbawione wody. W górnym biegu rzeka jest zasilana licznymi dopływami z wydajnych jurajskich źródlisk i wywierzysk a większymi dopływami są prawobrzeżne potoki Tarnówka i Ryczówek. Płynąc dalej na zachód przepływa przez unikatową na europejską skalę Pustynię Błędowską, dzieląc ją na dwie części. Na tym terenie Biała Przemsza bardzo silnie infiltruje w głąb gruntu. Efektem tego zjawiska jest prawie całkowity zanik rzeki na zachodnim krańcu Pustyni, gdzie od północy, od wsi Chechło, wpada potok Centuria - najczystszy dopływ Białej Przemszy. Następne kilometry płynie już na terenie wschodnich rubieży miasta Dąbrowa Górnicza głównie poprzez mokradła i tereny bagniste. Rzeka - Biała Przemsza o długości 63,9 km i powierzchni zlewni wynoszącej 876,6 km2 przepływa przez województwa małopolskie i śląskie.
Na drugim brzegu odpoczywam chwilę przy wiacie turystycznej po czym kieruję się żółtym szlakiem w kierunku Czubatki. Południowy fragment pustyni przeszedł już działania związane z programem ochrony - wydmy są oczyszczone z drzew, a w różnych częściach ustawione są nowe wiaty i platformy. Wszystko jest nowe i widać, że do końca prac jeszcze daleka droga.
Szlak turystyczny doprowadza mnie obok Zielonego Stawu (zalane tereny dawnej kopalni) do Rudnicy, a chwilę później na wierzchołek Czubatki, wzgórza gdzie jeszcze kilka lat temu stał bunkier z którego gen. Rommel dowodził oddziałami korpusu ekspedycyjnego AfrikaKorps podczas manewrów na Pustyni Błędowskiej. Obok obszernego parkingu na szczycie znajduje się wieża obserwacyjna nieudostępniona jednak dla turystów. Z tego miejsca roztacza się szeroka panorama na pustynię, Chechło, Bolesław, Bukowno a nawet odległą Hutę Katowice. Warto będzie wrócić tu za klika miesięcy gdy prace przy infrastrukturze turystycznej dobiegną końca.


statystyki