Dolina pustelni

  • Kategoria: Jura
  • Opublikowano: środa, 18, marzec 2015 11:29
  • eR.

Rezerwat przyrody „Dolina Eliaszówki” został utworzony w 1989 r. w celu zachowania zespołów leśnych: buczyny karpackiej, buczyny ciepłolubnej, grądu oraz łęgu olszowo-jesionowego, a także skał wapiennych o różnorodnych formach.
Rezerwat położony jest w obrębie wsi Czerna i Paczółtowice, w gminie Krzeszowice. Obejmuje przełomowy odcinek doliny potoku Eliaszówka o stromych ścianach poprzecinanych wąwozami, zbudowanych z dolnokredowych wapieni. Zajmuje powierzchnię 109,57 ha. Rezerwat jest chroniony również w formie: Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie oraz wchodzi w skład obszarów Natura 2000 Dolinki Jurajskie i Czerna.
Większą część rezerwatu porastają lasy, są to głównie różnego typu buczyny: karpacka, sudecka czy ciepłolubna buczyna naskalna. Wzdłuż potoków wykształcił się łęg nadrzeczny, można tu również spotkać płaty boru mieszanego oraz grądu. W rezerwacie stwierdzono występowanie 220 gatunków roślin, w tym około 20 gatunków górskich związanych z lasami reglowymi, m.in. tojadu mołdawskiego, parzydła leśnego oraz paproci: zanokcicy zielonej, paprotnika kolczystego. Spośród wykształconych tu różnych typów buczyn, bardzo cenna jest ciepłolubna buczyna naskalna. Występuje ona głównie na silnie nasłonecznionych, skalistych zboczach wapiennych skał o ekspozycji południowej, znajdujących się u wylotu doliny. Charakterystyczne dla tego typu lasów są występujące w runie storczyki oraz inne rośliny ciepłolubne. W dolinie Eliaszówki mieści się unikatowy, XVII-wieczny zespół eremu oo. Karmelitów, jedyny na terenie Polski i jeden z dwóch w Europie, stanowiący sanktuarium licznie odwiedzane przez pielgrzymów i turystów. Przeważająca część zabytkowych murów otaczających własności klasztorne, jak też inne obiekty, znajdują się w granicach rezerwatu.
Przyszedł czas na odwiedzenie najbardziej tajemniczej i mającej bogate "korzenie" chrześcijańskie doliny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Wąwóz ten, będący przed wiekami schronieniem eremitów i pustelników, dziś jest celem licznych pielgrzymek wiernych odwiedzających kościół Św. Eliasza.
Rozpoczynam swoją wędrówkę na skrzyżowaniu dróg w Dębniku, zatrzymawszy się wcześniej na krótką chwilę na stokach Białej Góry przy kapliczce "Bożej Męki" z połowy XVII wieku. Do budowy tego obiektu użyto ok 10 ton czarnego marmuru dębnickiego, a jego ostatnia renowacja miała miejsce w 2013 roku. Żółto znakowana ścieżka najpierw prowadzi lasem tuż obok cmentarza wojennego z okresu I wojny światowej, po czym, już jego skrajem, dochodzi do terenów golfowych Kraków Valley Golf & Country Club, by po chwili skręcić w malowniczy wąwóz Kulenda. W tym miejscu znajdują się pierwsze pozostałości po klasztornych murach, ruiny te będą mi towarzyszyć jeszcze kilkukrotnie podczas tej wycieczki. U ujścia wąwozu znajduje się "Źródło Miłości" przy którym zatrzymuję się na dłużej.
Źródło znajduje się w pobliżu miejscowości Czerna (gmina Krzeszowice), w środkowej części Doliny Eliaszówki. Charakteryzuje się stosunkowo niewielką wydajnością. Jego warstwę wodonośną stanowią wapienie karbońskie. Źródło zostało ujęte w oryginalną, kamienno-betonową obudowę w kształcie serca. Wykonana została ona ponad 100 lat temu. Informacja o jej istnieniu pojawia się w monografii Ziemi Chrzanowskiej S. Polaczka z 1914 r. Ze źródłem związana jest miejscowa legenda głosząca, że każdy kto napije się wypływającej wody oraz obejdzie je dookoła, znajdzie prawdziwą miłość. Z tych też powodów funkcjonuje również druga nazwa dla tego obiektu - „Źródło Miłości". Nad źródłem znajduje się kamienna kapliczka z 1848 r.
Przez chwilę zastanawiam się czy aby nie napić się krystalicznej wody ze źródełka, lecz przeczytawszy legendę postanawiam nie kusić losu.. :-)
Teraz czeka mnie kilkanaście minut marszu asfaltową szosą pod mury klasztoru karmelitów bosych w Czernej. Zaliczam drogę krzyżową na stokach Bełku (nazwa wzgórza w dokumentach z 1577 roku) i kieruję się na drugą stronę drogi. Klasztorny kompleks zamierzam dokładniej zwiedzić podczas jakiegoś rodzinnego wypadu. Nad korytem Eliaszówki, przy Diabelskim Moście zatrzymuję się na dłuższą sesję fotograficzną.
Arkadowy obiekt powstał w XVII wieku i stanowił połączenie klasztoru z drogą siedlecką prowadzącą do karmelickich dóbr w Siedlcu. Budowniczy wykazał się sporą znajomością swego rzemiosła przerzucając kilkanaście arkad nad sporym w tym miejscu wąwozem Eliaszówki. Po wschodniej stronie rzeki znajdują się pozostałości gospodarczych budynków przyklasztornych: furty, kaplicy, pralni i stajni. Przy nich znajduję interesujący przedmiot - to oparty o ceglaną ścianę, oprawiony w ramkę list.
Treść poddana intensywnym działaniom promieni słonecznych jest w niektórych fragmentach trudna do odczytania, list ten jednak tak mocno mnie zaciekawił, że postanowiłem dokładnie przyjrzeć się jego zawartości. Nie ukrywam iż po jego lekturze poczułem nutkę ekscytacji, tajemniczości a może i romantyzmu? W dodatku pasował do tego miejsca tak bardzo, nieomal wydawał się być równie stary jak zbudowany przez pustelników most. Od razu nazwałem go sobie w myślach "listem Królowej Śniegu".
W ten sposób Diabelski Most został wzbogacony o kolejną, tajemniczą historię, która być może nigdy nie zostanie wyjaśniona. Tutaj zamieszczam oryginalną treść "listu Królowej Śniegu".
Rozmyślając o odkrytym przed chwilą sekrecie, podążam niebieską ścieżką rowerową prowadzącą wzdłuż tzw. "Zamurza" w stronę kopalni wapienia Czatkowice, by po chwili dotrzeć do Bramy Siedleckiej. Obiekt okazuje się być w bardzo dobrym stanie wizualnym. Po lewej stronie szlaku ciągnie się wspomniany już wcześniej klasztorny mur klauzurowy.
Obchodzę obszar kopalni by dostać się pod krzyż milenijny górujący nad jej południowym krańcem. Z tego miejsca można najlepiej ogarnąć wzrokiem teren KW "Czatkowice". Olbrzymie, wydobywcze ciężarówki wywożące eksplorowany kamień wydają się być maleńkimi modelami poruszającymi się po pięciu poziomach eksploatacyjnych.
Historia wydobycia wapienia w tym miejscu sięga 1943 roku, gdy Niemcy rozpoczęli eksplorację tego surowca na potrzeby zaopatrzenia Zakładów Chemicznych w Oświęcimiu celem uzykania w końcowym procesie produkcji acetylenu. Obecnie surowiec wykorzystuje się w hutnictwie, budownictwie czy nawet cukrownictwie, a kopalnie jest jednym z ważniejszych pracodawców w tym rejonie. Z Czatkowic pochodził znany z założenia w 1922 roku stacji obserwacyjnej na Lubomirze astronom Jan Gadomski.


statystyki