Dolina Będkowska

Dolina Będkowska - dolina ta o długości ok. 7 km, uformowana w górnojurajskich wapieniach jest jedną z największych i najciekawszych krajobrazowo podkrakowskich dolinek. Do jej osobliwości należą: położona w górnej części Jaskinia Nietoperzowa - jedna z największych na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, długości 306 m, znana z licznych badań archeologicznych; przewodnie stanowisko kultury jerzmanowickiej. Jaskinię tworzy znacznych rozmiarów korytarz, rozszerzający się w komorę główną, dalej stopniowo zwężający się.
W części środkowej doliny zachowane w naturalnym stanie (pomnik przyrody) krasowe wywierzysko Będkówki, wodospad „Szum" spływający po ok. 5 m progu (jeden z niewielu i największy w obrębie Podkrakowskich Dolinek), liczne formy skalne o nader oryginalnych kształtach, w tym największa, wcinająca się w dolinę ponad 90 m wysokości skalną ścianą skała Sokolica. Na jej szczycie zachowane resztki wałów gródka rycerskiego datowane na ok. XII po XIV w.
W ich obrębie, oprócz zabytków średniowiecznych odkryto również ślady osadnictwa neolitycznego oraz z okresu kultury łużyckiej. Jedyne na Wyżynie Krakowskiej stanowiska skalnicy gronkowej, reliktowego gatunku arktyczno-alpejskiego rosnącego na skałach. W dolnym odcinku Góra Żarnowa o ciekawych formach skalnych w partiach szczytowych i stromych, w części piarżystych stokach. Zbocza Dol. Będkowskiej w większości pokrywają drzewostany mieszane, głównie grądy i bory mieszane; dno zajmują łąki, z rzadka zabudowania, w tym w pobliżu Bramy Będkowskiej willa „Szaniec" z 1931 r.
W okolice doliny docieram skręcając chwilę za centrum Będkowic w lewo, zgodnie z tablicami kierującymi do punktu widokowego. W otoczeniu kilku małych skałek znajduje się tu wiata turystyczna z kilkoma ławkami oraz mocowania do przypięcia rowerów. Panorama obejmuje otoczenie Będkowic, rów Krzeszowicki wraz z Grzbietem Tenczyńskim, a przy dobrej widoczności pasma Beskidu Wyspowego, Makowskiego oraz Żywieckiego.
Z tego miejsca wąską, nieoznakowaną ścieżką schodzę paręset metrów w kierunku lasu - przez biegnący w nim rów przebiega żółty szlak turystyczny prowadzący przez Bramę Będkowską na dno doliny. Ja przecinam parów i kieruję się na północ, by po chwili zagłębić się w las otaczający Wysoką - sporej wysokości skałę sąsiadującą z Sokolicą.
Na szczycie, oprócz widoków głównie w kierunku ujścia doliny, zobaczyć można tak charakterystyczne dla wierzchołków jurajskich skałek skarłowaciałe sosny. Obchodzę ostrożnie krawędzie uskoku kierując się w kierunku najwyższej skały Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dojście od wschodu na Sokolicę nie nastarcza żadnych trudności, odnajduję na niej kilka wbitych w skałę punktów asekuracyjnych oraz charakterystyczny pniak służący za ławkę. Pode mną, ponad siedemdziesiąt metrów niżej, widzę zabudowania Brandysówki, gospodarstwa agroturystycznego i jednocześnie bazy wspinaczy skałkowych.
Opuszczam najwyższy punkt doliny i klucząc między wychodniami schodzę na jej dno w okolicach skały Iglica, by po drugiej stronie drogi zobaczyć znajdujący się w tym miejscu największy wodospad na terenie Dolinek Podkrakowskich. Parę wodnych kaskad na długości kilku metrów spiętrzają wodę potoku Będkówka tworząc pięciometrową, widowiskową kaskadę. Idąc dalej w kierunku północnym, po lewej stronie strumienia znajduje się polanka z kolejnym, charakterystycznym skupiskiem wapiennych skał - to tzw. Dupa Słonia.
W tym miejscu postanawiam zawrócić w kierunku wylotu doliny zostawiając zwiedzanie jej drugiej części na kolejny raz. Idąc asfaltem w kierunku jej ujścia można zobaczyć jeszcze kilka ciekawych miejsc. Oprócz murowanych kapliczek i sporych rozmiarów stawów nad którymi upiec można własnoręcznie złowionego pstrąga, znajduje się tu również pamiątkowa płyta z krzyżem poświęcona poległym w walkach z Niemcami w czasie ostatniej wojny. Wcześniej po prawej stronie warto zwrócić uwagę na zabytkową willę "Szaniec" powstałą w latach 30-stych XX wieku.
Po dotarciu do kapliczki na skrzyżowaniu dróg w dolinie, skręcam w lewo i chwilę później opuszczam asfalt zagłębiając się w las by na przełaj dostać się do punktu widokowego gdzie zostawiłem samochód.

Lipiec

W czwartkowe południe, korzystając z chwilowej poprawy pogody, udaję się w północną cześć doliny. Tym razem z drogi krajowej nr. 94, za Białym Kościołem skręcam w lewo kierując się znakami na Jaskinię Nietoperzową. Pod jaskinią jest spory parking na którym można zostawić samochód. Ruszam asfaltem w dół, zgodnie z niebieskimi znakami szlaku. Ta część Doliny Będkowskiej nie jest tak atrakcyjna widokowo jak jej środkowy, czy też południowy odcinek.
Co prawda, w miejscu gdzie znika asfalt znajduje się skupisko skał (Wielka Turnia, Zaklęty Mur, Zaklęty Bastion i Łabajowa Skała wraz z jaskinią o tej samej nazwie), lecz później ścieżka prowadzi gęsto zalesionymi fragmentami. Jest za to inny, równie ciekawy element przyrodniczy - jest nim jedno z największych wywierzysk na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej dające początek potokowi Będkówka. Źródło Będkówki bije wprost spod dużego kamienia, formując sporych rozmiarów basenik z krystaliczną wodą.
Co ciekawe, dolina powyżej źródła jest całkowicie pozbawiona wody jeśli nie liczyć okresowych potoków powstałych wyłącznie po opadach deszczu. Ze wywierzyskiem, w lesie po lewej stronie pojawiają się liczne grupy mniejszych wychodni, które najładniej prezentują się w okresie jesień-wiosna, gdy nie są zasłonięte przez gęstą, letnią roślinność. Po chwili pojawia się asfaltowa droga która doprowadza mnie od północy do okolic wodospadu "Szum". W tym miejscu kończę wycieczkę zamykając niejako w dwóch etapach zwiedzanie jednej z najdłuższych dolin Jury.


statystyki