Nowe oblicze Gorca

  • Kategoria: Beskidy
  • Opublikowano: poniedziałek, 28, grudzień 2015 16:54
  • eR.

"Enklawa aktywnego wypoczynku w sercu Gorców" - pod taką nazwą gmina Ochotnica Dolna rozpoczęła jeszcze w 2014 roku realizację projektu budowy nowych ścieżek rowerowych, turowych i pieszych w Gorcach. Koncepcja zakładała między innymi: powstanie trzech nowych wież widokowych w paśmie Gorców oraz jednej w Beskidzie Sądeckim, nowe wiaty turystyczne, poprawę nawierzchni instniejących już szlaków turystycznych, a nawet wytyczenie miejsc kąpielowych na potoku Ochotnica. Ponad 2/3 kosztów tej inwestycji pokrywają środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-13. O tym, że będzie to kontrowersyjna inwestycja świadczą chociażby opinie wydane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie, w których organ ten zwraca uwagę na szereg prac wykonanych przez inwestora znacznie wykraczających poza przedstawiony zakres projektu. Mnie najbardziej jednak zadziwiło tempo w jakim wykonano te prace - w lipcu 2015 roku podczas mojej wędrówki na wierzchołek Lubania nie widać było żadnych oznak prac na szczycie, a w listopadzie tego roku na gorczańskich wierzchołkach stały już gotowe platformy widokowe.

Zmotywowany burzliwą dyskusją jaka toczyła się na rzeczowy temat w internecie, postanowiłem ostatnią wycieczkę w 2015 roku zorganizować na Gorc zwany także od największej, podszczytowej polany Gorcem Kamienickim.  gorce nowe.szlaki.2015Chcąc dostać się w dogodny punkt startowy za Szczawą skręcam z drogi wojewódzkiej 968 w kierunku wsi Zasadne i wąską, asfaltową drogą dojeżdżam na przełęcz Wierch Młynne. W tym miejscu jest obszerny parking oraz nowa wiata z mapą i opisem dróg turystycznych oraz rowerowych powstałych w ramach projektu "Enklawa aktywnego wypoczynku w sercu Gorców". Świeże znaki czerwonego szlaku rowerowego informują o odległości jaką musimy pokonać by stanąć na wierzchołku Gorca - spod altany jest to 3,6 km. Ruszam szeroką, gruntową drogą na zachód i po przejściu niewielkiego lasku, na rozległej polanie spotykam pierwszych turystów-biegaczy schodzących, a w zasadzie zbiegających z Gorca. Na południu ukazuje się platforma widokowa na Lubaniu, równoczesnie ścieżka którą prowadzi szlak robi się niesamowicie grząska. Najpierw myślę że jest to efekt prowadzonych jeszcze niedawno ciężkich prac budowlanych na wyżej położonych fragmentach szlaku. Rzeczywistość jest jednak zgoła inna - po trasie tej regularnie jeżdzą quady, motory oraz auta terenowe. I to jest chyba największym problemem dla przeciętnego turysty pieszego czy rowerowego korzystającego z tego szlaku. Jak można spokojnie i przede wszystkim bezpiecznie wędrować, gdy co chwilę trzeba usuwać się sprzed kół pędzących quadów i crossów?. Droga prowadzi przez stoki Wierchu Lelonka przecinając wcześniej kilka widokowych, niewielkich polanek. Kiedyś prowadził tędy konny szlak z bazy namiotowej pod Krzystonowem przez Stumorgi, Zalesie, Jasionik, Zbludzkie Wierchy, Wierch Młynne i dalej w kierunku Turbacza. W dosyć kiepskim nastroju, po godzinie marszu jestem przy ołtarzu z krzyżem znajdującym się na polanie Gorc Młynieński. Ta obszerna hala zwana jest przez miejscowych Łąkami Jagiełłowskimi i wraz z polanami Gorc Kamienicki i Gorc Gorcowski tworzyła dawniej ważny ośrodek wypasu bydła i owiec. Do dziś rozłogi te połączone są wyraźną, wozową drogą którą dawniej zwożono siano. Jeszcze kilka minut i jestem pod okazałą wieżą. Estetyką nowe platformy mają nawiązywać do drewnianych, gotyckich kościołów budowanych w tym rejonie. I to być może jest trafny wybór, bo oprócz ładnej bryły narożniki wieży są zabudowane i w związku z tym całkowicie bezpieczne. Dodatkowo na górze platformy znjaduje się niespodzianka - porządku strzeże obrotowa kamera internetowa online z której widok można na bieżąco śledzić na stronie Gminy Ochotnica Dolna (Gmina Ochotnica Dolna-kamery). Trzeba przyznać że szczyt znacznie zyskał na akrakcyjności, widoki z platformy we wszystkich kierunkach są piękne: z jednej strony Tatry, z drugiej Mogielica, świetnie widać też dwie pozostałe, nowe, gorczańskie wieże na Lubaniu i szczycie Magurki. Ponieważ na górze robi się tłoczno (platforma może pomieścić nawet 30 osób), zbieram się powoli do powrotu. Nie ukrywam, że po dzisiejszej wycieczce jestem niezwykle ciekaw obiektu znajdującego się na wierzchołku Magurki i postaram się jak najszybciej zawitać w tamte okolice. W trakcie zejścia podsumowuję moją dzisiejszą wędrówkę - nowa infrastruktura turystyczna to dobry krok, ale należałoby podjąć odpowiednie działania aby wprowadzić ograniczenia dotyczące poruszania się pojazdów mechanicznych na tej trasie i skutecznie je później egzekwować.


statystyki