Śladem redyków w Beskidzie Żywieckim

  • Kategoria: Beskidy
  • Opublikowano: niedziela, 19, październik 2014 13:08
  • eR.

Redyk to podniosły zwyczaj wyjścia i powrotu pasterzy z wiosennego i jesiennego wypasu owiec na górskich polanach. Pobyt na halach ograniczony był datami dni św. Wojciecha (kwiecień) oraz św. Michała Archanioła (wrzesień). Dziś niewielką pozostałością tego zwyczaju jest kulturowy wypas owiec, a liczne polany to namacalny dowód na panujące niegdyś w górach rolnictwo transhumancyjne. Ze względu na proces sukcesji ekologicznej warto te miejsca odwiedzić przed ich całkowitym zadrzewieniem. Dziś zamierzam przebyć jeden z najpopularniejszych szlaków Beskidu Żywieckiego, wiodącą widokowymi polanami Grupy Lipowskiego Wierchu ścieżkę na Halę Rysianka.
Punktem startowym jest Skałka na wschodnim krańcu Żabnicy, z tego miejsca kieruję się dobrą, szutrową drogą na przysiółek Dadoki, nad którym zamierzam już spotkać znakowane szlaki. Przez pierwsze kilkaset metrów towarzyszy mi poprzecinany bystrzami potok Boracza, później trakt odbija w prawo i delikatnie nabiera wysokości lawirując w bukowo-świerkowym lesie. Dadoki to raptem kilka urokliwych, drewnianych chałupek położonych na Polanie Sznurki - pierwszej, newielkiej hali na moim dzisiejszym szlaku. Można tu bez problemu wynająć na kilka dni drewniany dom z dala od miejskiego zgiełku.
Tuż za lasem natrafiam na koleją łąkę - to Hala Cukiernica Niżnia, z tego miejsca dokonale widać Halę Boraczą ze schroniskiem i okolicznymi zabudowaniami. Znajduje się tu również znakowana na zielono i niebiesko ścieżka, którą zamierzam dalej wędrować przez pewien okres czasu. Polana ta, jest jednym z nielicznych miejsc w Beskidzie Żywieckim, gdzie prowadzony jest nadal wypas owiec, a wytrwali znajdą w jej pobliżu wejście do Jaskini w Boraczej.
Idąc dalej moją uwagę przykuwa pojedyncza, wysoka sosna rosnąca wśród młodego zagajnika. Jak samotne drzewo oparło się wiejącym tu ostatnio, huraganowym wiatrom? Po krótkiej chwili opuszczam najpierw szlak niebieski, a następnie zielony korzystając ze znakowanego na czarno łącznika wyprowadzającego na Halę Redykalną, z której pięknie prezentują się szczyty Beskidu Śląskiego, słowackiej Małej Fatry, a nawet gór po czeskiej stronie granicy. Od tego momentu wędruję żółtym szlakiem o południowej wystawie oferującym od czasu do czasu widoki na tatrzańskie szczyty. W oddali halny skłębia fenowy wał chmur opierających się na stokach Tatr.
Następna w kolejności polana to Hala Bacmańska znana też pod nazwą Motykowa. Na niej podchodzę nieco powyżej szlaku, tuż pod granicę lasu, by z tego miejsca uwiecznić na zdjęciach górskie pasma: Wielką i Małą Fatrę, Tatry, Góry Choczańskie i graniczny grzbiet od Pilska po Wielką Raczę. Na ścieżce pojawia się coraz więcej turystów potwierdzając popularność tej części Beskidów, a już na polanie Bieguńskiej mijają mnie dwie amazonki na koniach.
Starając się dotrzymać kroku idącym stępa koniom docieram do Hali Lipowskiej, polany utworzonej metodą cyrhlenia przez plemiona przybyłych tu przed wiekami Wołosów. Pod budynkiem schroniska witają mnie tłumy ludzi. Nie zwlekając opuszczam gwarne schronisko chcąc dotrzeć jak najszybciej do punktu zwrotnego mojej dzisiejszej wycieczki, którym jest Rysianka.
Pod schroniskiem na Hali Rysiance jest równie spory ruch, lecz ze względu na wielkość tutejszej polany obecność tłumów nie jest tak odczuwalna. Na jednej z licznych ławeczek robię dłuższy przystanek starając się zidentyfikować odległe wierzchołki. Do takich obserwacji zdecydowanie lepiej nadaje się zimowy wyż bądź jesienny, pogodny wieczór. W samo południe, patrząc pod ostro świecące słońce, kontury odległych szczytów mocno się zacierają. W takich warunkach na pierwszy plan wybija się masyw Pilska, Palenica i Trzy Kopce, nieco dalej Babia Góra i Tatry.
Nacieszywszy oczy widokami ruszam w drogę powrotną po tym samym szlaku aż za Lipowską - na rozdrożu zamierzam wybrać północne obejście stoków Redykalnego i Boraczego Wierchu. Zielony szlak prowadzący aż do Hali Cukiernica Niżna, otwiera widoki na dolinę potoku Żabnica, mijając w lesie kilka skalnych wychodni.
Na ścieżce spotykam paru rowerzystów, co jest, biorąc pod uwagę kilka sporych głazów i odłamków skalnych jakie zalegają na tym odcinku, sporą niespodzianką. Przez te trudniejsze fragmenty muszą oni przenosić swój pojazd ręcznie. Jeszcze ponowna wizyta na Dadokach i w jesiennym, popołudniowym słońcu schodzę w kierunku Żabnicy.

  • Polany na szlaku:
  • Polana Sznurki
  • Hala Cukiernica Niżna
  • Hala Redykalna
  • Hala Bacmańska (Motykowa)
  • Hala Bieguńska
  • Hala Lipowska
  • Hala Rysianki

statystyki