Małym Szlakiem Beskidzkim po równie małym Beskidzie

  • Kategoria: Beskidy
  • Opublikowano: poniedziałek, 13, październik 2014 13:06
  • eR.

Po wycieczkach w marcu 2012 oraz czerwcu 2014 roku w Pasmo Andrychowskie, do "spęcia" w jedną całość przebytych wówczas szlaków pozostał mi odcinek Małego Szlaku Beskidzkiego pomiędzy Przełęczą Kocierską a masywem Łamanej Skały. Ponieważ wędrówki po buczynowych lasach najbardziej atrakcyjne wydają się być w okresie jesiennym, czekałem z tym wyjazdem na słoneczny, październikowy dzień.
Gdy ustępują poranne mgły, dojeżdżam do Przełęczy Kocierskiej i zostawiam auto na niewielkim podjeździe po jej wschodniej stronie, zapominając przy tym o pewnym dość istotnym szczególe. Ale drobiazg ten zauważę dopiero po powrocie do samochodu. Do przejścia mam ok. 8 kilometrów w jedną stronę i powrót niestety tą samą trasą. Po drodze liczę na rozległe widoki na Potrójnej, oraz chciałbym zahaczyć przynajmniej o "Zbójnickie Okno", jedną z wielu wychodni skalnych w Paśmie Andrychowskim.
W pobliżu szlaku występują lasy łęgowe, świerczyny, jaworzyny, ale także buczyny - lasy mieszane, w których składzie znajdują się głównie buki, jodły i świerki. Na trasie ścieżki, występuje kwaśna buczyna górska i żyzna buczyna karpacka. Są to dwa typy buczyn, które spotkać można w Karpatach, Sudetach oraz na ich pogórzach. W drzewostanie kwaśnej buczyny karpackiej dominuje buk, w mniejszej ilości rośnie także świerk i jodła. Podszyt jest bardzo nieliczny lub go w ogóle brak ze względu na silne zwarcie górnej warstwy drzew, niedopuszczające promieni słońca do dna lasu. Obfitszy podszyt obserwuje się w starszych drzewostanach. W runie kwaśnej buczyny górskiej, na wiosnę występuje w dużych ilościach kosmatka gajowa, która wyróżnia to zbiorowisko od innych, podobnych. Do gatunków reprezentatywnych należą również m.in.: borówka czarna, śmiałek pogięty, jastrzębiec leśny, zawilec gajowy, konwalijka dwulistna czy też różnorodne paprocie. Żyzna buczyna karpacka wyróżnia się większą obecnością jodły, a świerk jest jedynie domieszką. W runie rosną tu takie gatunki charakterystyczne jak: żywiec gruczołowaty i czosnek niedźwiedzi.
Pierwszy na szlaku szczyt Kiczory osiągam niezwykle szybko, zresztą wędrówka graniowa po Beskidzie Małym nie wiąże się z pokonywaniem zbyt dużych przewyższeń, choć różnice wysokości względnych wobec dolin sięgają nawet 500 metrów, a stoki o wystawach północnych i południowych mają nachylenie nawet do 30°. Pogoda dopisuje, delikatny wietrzyk co jakiś czas zasypuje ścieżkę deszczem opadających, złotych liści. W takim urokliwym klimacie docieram na dwuwierzchołkową Potrójną. Z dwóch kopulastych wierzchołków ten wysunięty na północny-wschód jest wyższy, oba natomiast serwują wspaniałą panoramę na Łamaną Skałę oraz całe pasmo aż po Groń Jana Pawła II. Gdzieś ponad nimi widnieje masywna sylwetka Babiej Góry i Beskidu Żywieckiego. Polany podszczytowe zajęte są przez kilka drewnianych zabudowań, w tym prywatne schronisko "Chatka na Potrójnej", na wierzchołku południowo-zachodnim znajduje się również niewielka kapliczka pasterska. Schodzę czerwonym i żółtym szlakiem aż do węzła, gdzie żółty szlak odbija w prawo - w tym miejscu opuszczam na kilkanaście minut czerwoną ścieżkę, aby dostać się za znakami żółtymi w okolice "Zbójnickiego Okna". Malownicza i intrygująca piaskowcowa skała przyciąga wzrok niezwykłym kształtem, który barwnie opisuje Kazimierz Sosnowski w swoim przewodniku na jednej ze stron: "...W Zakocierzu zwraca na siebie uwagę oryginalna skała piaskowcowa, przez swoją rzeźbę raczej do formacji wapiennych podobna. W zagłębieniach jej ściany spękanej wytworzyło się spore "okno", podparte od zewnątrz okrągłym słupem, kształt nogi przypominającym. Wobec zazwyczaj ciężkich i masywnych bloków piaskowcowych jest ta skała zjawiskiem zgoła wyjątkowym...". Po wizycie w tym miejscu cofam się na czerwony szlak i ruszam w dalszą drogę, choć istnieje również opcja dotarcie na główną grań idąc dalej żółtym szlakiem przez studencką Chatkę pod Potrójną. Kilkadziesiąt minut później pomiędzy drzewami pojawiają się zabudowania górnej stacji narciarskiej "Czarny Groń", a za moment mijam okazałą skałę po prawej stronie drogi. Od tej chwili zaczyna się ostrzejsze podejście trwające aż do osiągnięcia rezerwatu Madohora.
Rezerwat Madohora utworzony został w roku 1960 w celu zachowania ze względów naukowych, dydaktycznych i krajobrazowych naturalnych zespołów leśnych, występujących na różnorodnych siedliskach oraz w celu zachowania wychodni skalnych.
Obco brzmiąca nazwa Madohora wskazuje na wyraźne związki z osadnictwem wołoskim w Beskidzie Małym. Polska nazwa Łamana Skała pojawia się w XV-wiecznych źródłach historycznych. Oddaje ona doskonale charakter szczytu z "połamanymi" blokami skalnymi na wierzchołku.
Szczyt Madohory zbudowany jest z piaskowca i zlepieńca istebniańskiego, stanowiącego w tym miejscu dogodne podłoże do występowania gatunków charakterystycznych dla siedliska boru wysokogórskiego.
Niższe położenia rezerwatu budują warstwy godulskie fliszu karpackiego. Porasta je buczyna karpacka związana z glebami brunatnymi kwaśnymi.
Zaglądam na znajdujący się obok Małego Szlaku Beskidzkiego wierzchołek Łamanej Skały. Miejsce pozbawione jakichkolwiek widoków wieńczy słupek pomiarowy oraz nowa (2014r.), żółta tabliczka z nazwą i wysokością góry. Podczas mojej ostatniej wizyty w tym miejscu była ona biała. Kusi mnie, aby podejść jeszcze kawałek w stronę widokowej Smrekowicy, lecz czas trochę goni, więc rozpoczynam powrót. Złota, polska jesień towarzyszy mi w drodze powrotnej aż na Przełęcz Kocierską, gdzie okazuje się, że zostawiłem auto z włączonymi światłami. Gdyby nie możliwość skorzystania z nachylenia drogi miałbym spore problemy z uruchomieniem Samuraja, ukształtowanie terenu staje się moim sprzymierzeńcem i silnik po wrzuceniu dwójki zapala. Wracam i planuję kolejną wizytę w tym małym paśmie - tym razem będą to okolice po zachodniej stronie Jeziora Międzybrodzkiego.


statystyki